
Adrian znów wbija na calla spóźniony
Hasła zapomniał, bo miał "trylion spraw"
W Excelu liczy, a to przecież kod
Pyta się głośno: "gdzie tu jest mój plik .doc?"
Adrian nie ogarnia, ale wszyscy go tu znamy
Gubi się w kablach i w swojej własnej kawie
Adrian nie ogarnia, lecz ma dobre serce w planie
Może raz się uda, że to życie ogarnie
Mama mu dzwoni, czy rachunek już zapłacił
On klika "accept", myśląc, że to spam
Na stand-up mówi "wszystko działa tak jak trzeba"
Po czym wyłącza serwer, bo "migotał mi jak ekran"
Adrian nie ogarnia, ale wszyscy go tu znamy
Gubi się w kablach i w swojej własnej kawie
Adrian nie ogarnia, lecz ma dobre serce w planie
Może raz się uda, że to życie ogarnie
I tak dzień za dniem
On się potyka, wstaje, śmieje się
Może świat jest zbyt szybki
Albo to jego własny soft ma zły update
Adrian nie ogarnia, ale wszyscy go tu znamy
Gubi się w kablach i w swojej własnej kawie
Adrian nie ogarnia, lecz ma dobre serce w planie
Może raz się uda, że to życie ogarnie
Adrian nie ogarnia, ale dobrze, że tu z nami jest