Czy kiedyś wrócisz jeszcze do mnie?
Wiesz, jak bardzo chciałbym cię zobaczyć.
Ile czasu minie, zanim mi wybaczysz?
Jestem winny — wiem to, proszę, wybacz mi.
Tęsknię za drogą, którą szliśmy razem,
Dziś sam wspominam te wspaniałe czasy.
Jak mogę być szczęśliwy, gdy nie widzę cię co dzień?
Nie martw się, wiesz — oddamy siebie sztuce.
Niech malują nas na zawsze razem,
Nie będziemy już znać słowa „rozłąka”.
Wierzyłem w to szaleństwo, czas uciekał mi z rąk,
Teraz siedzę obok Biedry i oglądam szary świat.
Nie ma ciebie — nie ma barw ani miłości, nic nie mam,
Często chcę to skończyć, lecz sił też już mi brak.